Zapisz się do newslettera


@ zapisz się do newsletter
Hashimoto – walka o Metal

The word autoimmune disease formed with wooden letters on dark backgroundW pierwszej część artykułu, w której próbowałem dociec przyczyn choroby Hashimoto nakreśliłem związek między funkcjami jelita cienkiego a układem odpornościowym zarówno z perspektywy Tradycyjnej Medycyny Chińskiej (TMC), jak i najnowszych badań medycyny zachodniej. Mój wniosek był taki, że jelito cienkie przestaje funkcjonować prawidłowo a jednym ze skutków jest rozregulowanie układu odpornościowego, co z kolei zwiększa ryzyko rozwinięcia się choroby autoimmunologicznej. Pytanie, z którym pozostaliśmy w poprzednim poście, a które w szczególności dotyczy choroby Hashimoto, to dlaczego układ odpornościowy atakuje komórki tarczycy, a nie innego organu, gruczołu czy układu. W tym artykule postaram się dać odpowiedź na to pytanie.

 

W pierwszej kolejności musimy zdać sobie sprawę z dość banalnej prawdy, mianowicie, że każdy z nas jest inny, każdy z nas powstał jako unikalna kombinacja materiału genetycznego. Z tej perspektywy uzasadnionym wydaje się stwierdzenie, że dowolny zestaw czynników fizycznych, psychologicznych i emocjonalnych będzie miał różny wpływ na różne osoby np. u jednego może wywołać chorobę, a u drugiego nie. Dodatkowo, każdy z nas może różnie reagować na ten sam układ okoliczności w różnych porach roku, albo na różnych etapach życia. Aby móc przeanalizować to zagadnienie posłużę się teorią Pięciu Elementów TMC oraz typami osobowości.

 

Teoria Pięciu Elementów mówi, że wszystko w przyrodzie składa się z pięciu osobnych ale uzupełniających się sił. Są to siły żywiołów natury: drzewo, ogień, ziemia, metal i woda. Każdy z nich odpowiada za konkretny aspekt egzystencji, zarówno makro- jak i mikrokosmicznej. Klasycznym przykładem z makrokosmosu są pory roku. Drzewo odpowiada wiośnie, ogień to lato, ziemia to czas plonów, metal to jesień, a woda – zima. Te same pięć elementów tworzy nasze ciało: drzewo odpowiada tkance łącznej, ogień układowi krążenia, ziemia ciału i mięśniom, metal układowi oddechowemu, a woda kościom i układowi nerwowemu. Każdy z nas składa się z wszystkich pięciu elementów, jednak wykazujemy silniejszą tendencję do jednego lub kilku żywiołów i to determinuje nasz typ osobowości oraz przyrodzone mocne i słabe strony. Odpowiednikiem typów osobowości w medycynie zachodniej byłaby realizacja genetycznego kariotypu w indywidualnych fenotypach – wszyscy jesteśmy stworzeni z tych samych materiałów, ale każdy z nas jest unikalny i ma inne mocne i słabe punkty.

 

Gdy wykładam teorię Shiatsu, często opowiadam studentom o pięciu archetypach, z których każdy ma maksymalnie rozwinięte cechy jednego z żywiołów. W tym artykule skupię się na jednym, który jest najbardziej adekwatny przy chorobie Hashimoto. Archetyp metalu nazywam atletą. Fotolia_131148412_SaAtleta to ktoś, kto w szkole zdobywał wszystkie medale w zawodach sportowych, był dobry w każdej dyscyplinie bez konieczności ciężkiego treningu oraz lubił współzawodnictwo, szczególnie wygrywanie. Osoba ta jest dość wysoka, szczupła, ale o mocnych mięśniach z sylwetką często opisywaną jako „atletyczna”. Często decyduje się na karierę sportową w wybranej dyscyplinie, ale byłaby równie dobra w każdej innej. Przykłady znanych osób o tym typie to Maria Sharapova i Roger Federer. Mocne strony widać dobrze, słabsze trochę gorzej; osoba ta często łapie przeziębienia, może cierpieć z powodu alergii, szczególnie egzemy, a na poziomie psycho-emocjonalnym zmaga się z utrzymaniem własnych granic – wystarczy przyjrzeć się, ile razy czołowi sportowcy zmieniają trenerów. Atleta lubi ciężko trenować samodzielnie, po to by wygrać, bo jest to dla niego bardzo ważne. Najwyższe miejsce na podium jest jednak w rzeczywistości miejscem samotnym, a samotność lidera prowadzi do napadów depresji i poczucia izolacji/wyobcowania.

 

Wybrałem archetyp metalu jako przykład, ponieważ uważam, że tarczyca, mimo że nie jest omawiana osobno w teorii organów wewnętrznych TMC odpowiada elementowi metalu. Opieram mój pogląd na dwóch podstawowych faktach: po pierwsze na umiejscowieniu tarczycy w szyi, bezpośrednio za tchawicą, która jest najwyższą częścią płuc; po drugie na roli hormonu tarczycy, tyroksyny, która na swoim najbardziej podstawowym poziomie, reguluje metabolizm i oddychanie komórkowe. W Tradycyjnej Medycynie Chińskiej podstawową rolą płuc jest „zarządzanie Qi i oddychaniem”. Według mnie wyrażenie „zarządzanie” w TMC oznacza, że dany organ ma podstawowy wpływ na tę funkcję w całym ciele, w każdej pojedynczej komórce. W kontekście takiej interpretacji teorii TMC, istnieje silne powiązanie pomiędzy funkcją płuc a działaniem tyroksyny.

 

Fotolia_121352447_MŁącząc ze sobą dwa wątki tego artykułu, chciałbym podkreślić, że osoby o typie metalu ogólnie są podatne na choroby dotykające organy, które odpowiadają temu elementowi: choroby płuc i jelita grubego. Jestem przekonany, że to samo dotyczy chorób autoimmunologicznych; układ odpornościowy atakuje najbardziej wrażliwą część ciała, w tym inne organy i układy ciała odpowiadające Pięciu Elementom. W przypadku choroby Hashimoto jest to tarczyca. Ponadto, gdy zauważymy, że organizm jest znacznie bardziej podatny na infekcje przy współdziałaniu różnorodnych, emocjonalnych, fizycznych i psychicznych czynników stresu, te same czynniki będą miały jeszcze większy wpływ w przypadku wywołanej reakcji autoimmunologicznej.

 

Co do wniosków, nie chcę sugerować, że u wszystkich osób w typie metalu wystąpi choroba Hashimoto! Jednak wygląda na to, że osoby cierpiące na Hashimoto wykazują nierównowagę w Elemencie Metalu. W tym miejscu chciałbym zatem prosić Was o podzielenie się osobistymi lub klinicznymi doświadczeniami dotyczącymi ścieżki rozwoju choroby autoimmunologicznej, którą zasugerowałem. Po ważnym zdarzeniu życiowym, jelito cienkie zaczyna działać nieprawidłowo, co powoduje rozregulowanie układu odpornościowego. Odpowiedź odpornościowa biegnie po linii najmniejszego oporu i atakuje najbardziej wrażliwe organy, gruczoły i układy. W przypadku żywiołu metalu choroba Crohna jest tak samo prawdopodobna jak choroba Hashimoto albo to, że nie rozwinie się żadna choroba. Uważam jednak, że punkt wyjścia jest taki sam, podobnie jak te same elementy kariotypu dają początek setkom różnych fenotypów.
Więcej o tym, jak możemy rozumieć chorobę Hashimoto w ujęciu Tradycyjnej Medycyny Chińskiej tutaj

Podziel się swoimi doświadczeniami, obserwacjami, przemyśleniami w komentarzu pod postem na naszym fanpage’u.

 

© Peter Woodcraft
Kopiowanie niniejszego artykułu lub jego części jedynie za pisemną zgodą autora.
Dzielenie się artykułem poprzez podanie linka do niego, jak najbardziej zalecamy :-)

Dziki Ogień – paląca kwestia Hashimoto

Ostatnimi czasy zdaje się wzrastać liczba diagnozowanych przypadków choroby Hashimoto, ogólnie określanej również jako hypotyreoza lub niedoczynność tarczycy.  Podczas gdy tarczyca z niedoczynnością nie może pracować w pełni sprawnie z powodu braku równowagi hormonalnej, Hashimoto jest dodatkowo kategoryzowana jako choroba autoimmunologiczna, co oznacza że układ odpornościowy chorego sam niszczy komórki tarczycy, co prowadzi z kolei do obniżenia ilości produkowanego przez nią hormonu. Medycyna wciąż bada przyczyny ataku układu odpornościowego na gruczoł tarczycy, tymczasem najczęściej stosowaną kuracją w takim przypadku jest suplementacja sztuczną tyroksyną (lewotyroksyna).

 

Fotolia_121352447_MW Tradycyjnej Medycynie Chińskiej (TMC) niekoniecznie szukamy bezpośredniego wytłumaczenia choroby. Czasem skupiamy się najpierw na leczeniu objawów, aby móc lepiej kontrolować chorobę, a potem staramy się przywrócić równowagę organizmu, by móc zareagować na ukryte przyczyny. Ten model działania jest szczególnie skuteczny na przykład w leczeniu niedoczynności tarczycy wynikającej z braku równowagi hormonalnej. Jednakże w przypadku chorób autoimmunologicznych pytanie brzmi: jak możemy skutecznie leczyć ukryte przyczyny, jeśli nie wiemy, w jaki sposób wyzwalana jest odpowiedź autoimmunologiczna? Innymi słowy, czy możemy wyjaśnić przyczyny ataku choroby Hashimoto z perspektywy TMC?

 

Moje własna intuicja od jakiegoś czasu podpowiada mi, że znaczną rolę odgrywają tu emocje, które w TMC nazywane są “wewnętrznymi przyczynami choroby”. Ludzie z chorobą Hashimoto, których poznałem, byli emocjonalnie niestabilni, często doświadczali nagłych ataków emocji, zamiast łagodnego przechodzenia z jednego stanu emocjonalnego w drugi. Sytuacja taka jest często wynikiem zmieniających się okoliczności życiowych np. narodzin dziecka, poważnej operacji, traumatycznych wypadków, rozwodu lub śmierci w rodzinie. Świadomość osób chorych zostaje zdominowana przez stres emocjonalny, którego nie można rozładować, co z kolei intensyfikuje emocje i prowadzi do powstania błędnego koła coraz silniejszych emocji i coraz większego stresu. W TMC świadomość nazywamy Shen i jest ona związana z Sercem i Krwią. Gdy Shen zamiast doświadczać emocji i je regulować jest przez nie zdominowane, wytwarza w ciele ciepło często wyczuwalne jako uderzenia gorąca w piersi i na twarzy. Ciało naturalnie próbuje wypuścić to gorąco na zewnątrz, co wywołuje poty i niewielką gorączkę. Poruszającą relację z pierwszej ręki opisującą w szczegółach prawie identyczny zespół objawów u osoby cierpiącej na chorobę Hashimoto znajdziecie w książce Cynthii Li MD My Thyroid on Fire: A Story in 15 Glimpses.

 

Jednocześnie w ciele zachodzi inny proces, mianowicie rozróżnianie między tym, co jest dla ciała dobre, a co złe. W TMC odpowiada za to Jelito Cienkie, które zgodnie z klasyfikacją organów w Medycynie Chińskiej występuje w parze w Sercem. Możemy wyobrazić sobie tę funkcję jako ciągłe filtrowanie tego, co do ciała przypływa; na poziomie fizycznym chodzi o przyswajanie substancji odżywczych z jedzenia i picia, na poziomie mikrobiologicznym o identyfikowanie obcych ciał takich jak bakterie i wirusy, a na poziomie psychologicznym o przyjmowanie pojęć, wrażeń i emocji. W tym ostatnim przypadku możemy obserwować bliską współpracę między Sercem / Shen, doświadczającym i regulującym pojęcia, wrażenia i emocje a Jelitem Cienkim, filtrującym je w momencie przenikania do ciała. W powyższym zamkniętym kole coraz silniejszych i coraz słabiej uregulowanych emocji, Jelito Cienkie staje się niezdolne do zarządzania ilością i amplitudą emocjonalnego ładunku i zaczyna szwankować na wszystkich poziomach funkcjonalności, co prowadzi do problemów z układem trawiennym i odpornościowym. W książce Hashimoto’s Disease: the Infection Connection doktora Nikolasa R Hedberga znajdziemy fascynujące i wnikliwe spojrzenie na prawdopodobną rolę infekcji w wywoływaniu chorób autoimmunologicznych.

 

Portrait of stressed blond woman on white backgroundOprócz źródeł informacji, o których pisałem wcześniej, chciałbym wspomnieć o wynikach ostatnich badań opublikowane przez Klinikę Mayo. Charakter badań jest dość złożony, jednakże okazuje się, że są nowe dowody sugerujące, że jelito cienkie odgrywa kluczową rolę w regulowaniu układu odpornościowego. Co więcej, odkryto że sposób, w jaki jelito cienkie spełnia swoją funkcję, jest analogiczny do funkcji TMC „oddzielania czystego od nieczystego” na wielu poziomach jednocześnie. Istnieje typ komórek zlokalizowanych w wyściółce jelita, wrażliwych na czynniki chorobotwórcze zawarte w pożywieniu przechodzącym przez jelita oraz działające jednocześnie bezpośrednio w przepływającej krwi. Inna teoria pochodząca z TMC podkreśla rolę kanału Jelita Cienkiego w chronieniu organizmu przed zewnętrzną infekcją taką jak przeziębienie czy grypa i w wyzwalaniu Gorąca wskutek wewnętrznego działania emocji. Wydaje się, że najnowsze odkrycia zachodniej medycyny potwierdzają słuszność postrzegania złożonej roli jelita cienkiego w TMC oraz wskazują na bezpośredni związek między jego funkcją a reakcją odpornościową.

 

W związku z tym uważam, że należy powiązać słabe funkcjonowanie jelita cienkiego ze słabo regulowaną reakcją odpornościową oraz chorobą autoimmunologiczną. Zastosowanie teorii TMC do analizy doświadczeń osób dotkniętych chorobą jeszcze przed diagnozą prowadzi do konkluzji, że praca Jelita Cienkiego zostaje upośledzona, co prowadzi do powstania w organizmie sytuacji zamkniętego koła. Ostatnie wyniki badań nad funkcjonowaniem jelita cienkiego wykazują również bezpośredni związek jego funkcji z układem odpornościowym. Mamy zatem „pierwszego podejrzanego” w sprawie wywoływania choroby Hashimoto, ale nadal nie znamy odpowiedzi na pytanie „dlaczego tarczyca, a nie inna część ciała?”. Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie w osobnym artykule, w którym chciałbym połączyć teorię przedstawioną w niniejszym tekście z objawami Hashimoto i innymi chorobami autoimmunologicznymi.

 

Jestem przekonany, że powyższe rozważania wskazują na istnienie pierwotnej przyczyny choroby Hashimoto, co na poziomie dowodu anegdotycznego znajduje potwierdzenie w doświadczeniach chorych oraz jest logiczne z perspektywy najnowszych badań medycznych. Myślę jednak, że odkrycia te zyskałyby na wiarygodności, gdyby były poparte świadectwami osób, które na co dzień żyją z chorobą Hashimoto. Czy przekonuje Cię rola emocji jako punktu wyjścia do dalszych rozważań? Czy zauważasz, że nie jesteś w stanie strawić niczego, począwszy od jedzenia, aż po jakiekolwiek myśli czy uczucia? Czy podjęcie jakiejkolwiek decyzji stało się niemożliwe? To wszystko są codzienne czynności związane z funkcjami Jelita Cienkiego w TMC. Byłbym ogromnie wdzięczny za opinie na temat moich rozważań oparte na Twoich własnych doświadczeniach. Podziel się swoimi doświadczeniami, obserwacjami, przemyśleniami w komentarzu pod postem na naszym fanpage’u.

 

© Peter Woodcraft
Kopiowanie niniejszego artykułu lub jego części jedynie za pisemną zgodą autora.
Dzielenie się artykułem poprzez podanie linka do niego, jak najbardziej zalecamy 🙂

Hashimoto’s – battling Metal

The path to Hashimoto’s

In the first part of this investigation into the causes of Hashimoto’s Disease, I was able to draw links between the functions of the Small Intestine and the immune system from both the perspective of Traditional Chinese Medicine (TCM) and the latest western medical research. My conclusion was that the Small Intestine becomes unable to function properly and one of the outcomes of this is that the immune system becomes unregulated, in turn giving rise to the possibility of auto-immune disease. What remained unanswered, with specific regard to Hashimoto’s, was why the immune system targets the cells of the thyroid as opposed to another organ, gland or body system. This article will endeavour to provide a response to that challenge.

First we have to acknowledge a rather banal observation, namely, we are all different, each one of us a unique combination of genetic material. From that perspective, it is perfectly reasonable to state that any single combination of physical, psychological and emotional factors will affect each individual differently i.e. one person may respond by developing a disease, whereas another will not. Additionally, any individual may respond differently to the same set of circumstances at different times of the year, or at different times of life. To analyse this observation in greater depth, I want to use the TCM theory of the Five Elements and constitutional types.

Fotolia_41644294_SaThe theory of the the Five Elements states that everything in nature consists of five separate but complementary forces. These are the elemental forces of nature; Wood, Fire, Earth, Metal and Water. Each one represents a specific facet of existence, either macro- or microcosmic. A classic example from the macrocosm lies in the seasons of the year. Wood corresponds to spring, Fire to summer, Earth to harvest-time, Metal to autumn and Water to winter. The same five elements constitute the human body; Wood corresponds to connective tissue, Fire to the circulatory system, Earth to the flesh and muscles, Metal to the respiratory system and Water to the bones and nervous system. We are all made up of all five, however, we also display a stronger tendency to one or two elements and this gives us our constitutional type and corresponding natural strengths and weaknesses. A parallel in modern western science would be the expression of genetic kariotype as individual phenotype – we’re all made of the same basic materials, but we are each unique with different natural strengths and weaknesses.

When I teach this theory to Shiatsu students, I like to present five archetypes who each bring together the features of one of the elements to an extreme. There isn’t the space in this article to describe all five, so I will take one, the most relevant to Hashimoto’s, as my example. I call the Metal archetype the Athlete. She’s the one who, at school, won all the medals in the sports competitions, was good at every sport seemingly without practice and enjoyed the competition, especially winning. She tends to be taller, slim but strongly muscled, often described as an ‘athletic build’! She will often pursue a successful career in a chosen sport but would probably be equally successful in another discipline. High profile examples would be Maria Sharapova and Roger Federer. The strengths are clear to see, the weaknesses perhaps less so: she easily catches cold and flu, may suffer with allergies, especially asthma or eczema, and on the psycho-emotional side struggles with maintaining effective boundaries – note how often top athletes change coaches. She likes to train hard, on her own, in order to win and winning is important, but the top step of the podium is in reality a lonely place leading to bouts of depression and feelings of isolation/alienation.

I chose to use the Metal archetype as my example, as I believe that the thyroid, even though it is not listed separately in the TCM theory of internal organs, corresponds to the Metal element. I base this belief on two primary factors: first, the location of the thyroid in the neck, directly behind the trachea, which is the uppermost section of the Lungs; secondly, the function of the thyroid hormone, thyroxin, which is, at a rudimentary level of understanding, the control of metabolic rate or cell respiration. In TCM, the primary function of the Lungs is to ‘govern Qi and respiration’. My understanding of the TCM expression ‘governs’ is that the organ has primary influence on that function through the whole body, in each individual cell. In the context of that interpretation of TCM theory, there is a powerful connection between the function of the Lungs and the action of thyroxin.

Bringing the two strands of this article together, I want to emphasise that people with a Metal constitutional type are generally prone to disease patterns affecting the organs corresponding to that element: Lungs and Large Intestine. I believe the same is true for auto-immune conditions; the immune system attacks the most vulnerable part of the body, which includes other glands or body systems corresponding to the Five Elements, in the case of Hashimoto’s, the thyroid. Additionally, when we consider how the body is more likely to pick up an infection when there are multiple emotional, physical and psychological stress factors involved, the same circumstances have an even greater impact when an auto-immune response is triggered.

In conclusion, I do not want to suggest that all Metal type individuals develop Hashimoto’s! Rather, I want to ask for feedback from personal or clinical experience about the pathway of auto-immune disease that I have suggested. Following a significant life event, the Small Intestine fails to function properly causing the immune system to become unregulated. The immune response follows the path of least resistance, attacking the body in its most vulnerable organs, glands or systems. In the Metal element example, there’s just as great a chance of the development of Crohn’s Disease as there is Hashimoto’s or, of course, of no disease at all. But I believe the starting point is the same, just as the building blocks of genetic kariotype lead to the myriad expressions of phenotype.

 

© Peter Woodcraft  Reproduction of this article or any part of it only by written consent of the author.

Wildfire

The Burning Question of Hashimoto’s

In recent times, there seems to me to have been an increase in the number of doctors’ diagnoses of Hashimoto’s Disease, also more generally categorised as hypothyroidism or under-active thyroid (a small organ located in the neck, shaped like a butterfly). An under-active thyroid may not function fully due to hormonal imbalance, whereas Hashimoto’s is further classified as an auto-immune disease, meaning that the body’s own immune system is destroying cells in the thyroid and thereby reducing the quantity of hormone it can produce. Medical research has yet to discover the cause for the immune system’s attack on the thyroid gland and the most common treatment is to give an artificial thyroxin supplement (levothyroxine).

Fotolia_121352447_MIn Traditional Chinese Medicine (TCM) we don’t necessarily look for a direct explanation of a disease but rather treat the symptoms first, to gain better control of the disease, and then try to rebalance the organism, to address the underlying causes. This model is particularly effective in the treatment of, for example, hypothyroidism resulting from hormonal imbalance. However, in the case of auto-immune conditions, how can we effectively treat the underlying causes unless we have some understanding of how the auto-immune response is triggered? In other words, can we try to explain the onset of Hashimoto’s from the perspective of TCM?

My own ‘gut feeling’ on this for some time has been the role of the emotions, which in TCM are referred to as ‘the internal causes of disease’. The people I have met with Hashimoto’s diagnosis have been emotionally liable, often finding themselves caught in the grip of emotion rather than experiencing a smoother flow in and out of emotional states. This situation often arises as a result of life-changing experiences e.g. giving birth, major surgery, traumatic accidents, divorce or death in the family etc. As a result, their consciousness becomes dominated by emotional stress without opportunity for release creating a vicious circle of stronger emotions and increased stress. In TCM, we call consciousness Shen and it is connected to the Heart and the Blood. When the Shen is dominated by the emotions, rather than experiencing and regulating them, it generates heat in the body, often noticeable as hot flushes in the chest and face. The body naturally tries to release this heat from the interior to the exterior which causes sweating and low-grade fever. To read a moving and detailed first-hand account detailing a strikingly similar set of symptoms from a Hashimoto’s sufferer, check out My Thyroid on Fire: A Story in 15 Glimpses by Cynthia Li MD.

At the same time, another process of being able to differentiate between what’s good and what’s bad for the body is constantly taking place. In TCM, this is a function of the Small Intestine, which, according to the system of organ classification in Chinese Medicine, is paired with the Heart. We can picture this function as a constant filtering of input to the body; on the physical level, to absorb nutrients from food and drink; at a microbiological level, to identify foreign bodies such as bacteria and viruses; on the psychological level, to accept ideas, sensation and emotions. In the latter, we can observe the close cooperation between the Heart / Shen, experiencing and regulating ideas, sensation and the emotions, and the Small Intestine, filtering those same inputs as they occur. In the above vicious circle of ever stronger and less regulated emotions, the Small Intestine becomes unable to manage the quantity and amplitude of emotional input and starts to fail in its function at all levels, leading to consequent problems in the digestive and immune systems. For some fascinating insights into the possible role of infections triggering auto-immune disease, see Hashimoto’s Disease: the Infection Connection by Dr Nikolas R Hedberg.

Portrait of stressed blond woman on white backgroundIn addition to the background reading some of which I’ve already highlighted, I would like to mention recent research published by The Mayo Clinic. The nature of the investigation is pretty complex, however, it turns out that there is new evidence to suggest the small intestine plays a pivotal role in regulating the immune system. Furthermore, the way in which the small intestine has been observed to perform this function is strongly analogous to the TCM function of ‘separating the pure from the impure’ on multiple, synchronous levels. There is a class of cells located in the lining of the small intestine which is sensitive to possible infectious threats contained both in food substances passing through the gut and, at the same time, directly in the blood stream. Another theory from TCM also stresses the importance of the Small Intestine channel in protecting the body from external pathogenic infection, for example colds and flu, and for releasing Heat resulting from the internal causes of disease, the emotions. It seems the latest western medical research serves to confirm the TCM perspective on the multiple roles of the small intestine and gives us a direct link between its function and immune response.

I believe it is therefore valid to make a link between poor function of the small intestine and poorly regulated immune response and auto-immune disease. The application of TCM theory to analyse the experiences of sufferers before their diagnosis leads to the conclusion that the function of the Small Intestine becomes impaired and this rapidly becomes a vicious circle inside the body. The latest medical research into the workings of the small intestine also shows a direct connection between its function and the immune system. We have a ‘prime suspect’ for the onset of Hashimoto’s, but what remains unanswered is ‘why the thyroid not some other part of the body?’ I would like to try to address that question in a separate article that will attempt to link the ideas presented here to the manifestation of Hashimoto’s and to other auto-immune diseases.

I believe these observations lead towards an idea of the root cause of Hashimoto’s disease, which, at an anecdotal level, appears to make sense of the experience of some sufferers, and is logical from the perspective of the most recent medical research. But I think it would gain in credibility from a lot more feedback from those living day-to-day with Hashimoto’s. Does the role of the emotions make sense to you as a starting point? Does it become apparent that you are unable to digest anything, from any kind of food to any kind of thoughts or feelings? Does it become impossible to reach any kind of decision? These are all daily activities related to the function of the Small Intestine in TCM and I would love it if you could leave your feedback on my ideas from your personal experiences.

Please share your experience or feedback as a comment on our fanpage

 

© Peter Woodcraft Reproduction of this article or any part of it only by written consent of the author.

Sekrety Babci – Kraina mlekiem płynąca

Koniec lata rozpieszcza nas cudownymi promieniami słońca i możliwością zażywania słonecznych kąpieli oraz łapania witaminy D3. Korzystajmy i kolekcjonujmy te chwile, by pomogły nam później przetrwać długie, szare, zimowe dni w dobrym nastroju.

Jeśli jednak zdarzy się, że zbytnio damy się otulić słonecznym promieniom i nasza skóra doświadczy poparzenia, nieocenionym ratunkiem okażą się babcine metody! A wśród nich drogocenne mleko!

Pamiętam, jak jako dziecko spiekłam sobie plecy podczas szalonych zabaw w babcinym ogrodzie i wówczas babcia obłożyła nam plecy… kefirem. Było dziwnie… Zapach taki sobie, wszystko się nieco lepiło, ale po zaczerwienieniach, po kilkunastu minutach, nie było śladu!

Także jeśli zdarzy Ci się zbyt intensywnie skorzystać z dobrodziejstw słońca lub po prostu chcesz zaopiekować się skórą wystawioną na słońce, nawilżyć ją i zadbać, by złoty kolor opalenizny pozostał ładny na dłużej albo zwyczajnie masz suchą cerę, wprowadź do swojego domowego SPA jogurt lub kefir. Najlepiej kozi.

Sposób bardzo prosty:

IMGP0929 -1sDelikatnie umyj ciało, a następnie rozprowadź na opalonych / suchych miejscach jogurt lub kefir kozi. Najlepiej z certyfikatem eko, by mieć pewność, że nakładasz tylko jogurt.
Po ok. 30 minutach spłucz wodą.

Skóra będzie delikatna i elastyczna, złapie także delikatny poblask i wyrównany kolor.

Dlaczego?

Gdyż mleko – a zwłaszcza kozie – zawiera, doskonale dopasowane do naszego pH, kwasy tłuszczowe i trójglicerydy, które wspaniale nawilżają skórę i świetnie się wchłaniają;  ogrom mikroelementów, w tym wapń, potas i selen; witaminy – niezastąpioną dla odnowy skóry witaminę A, eliminującą wolne rodniki; oraz kwas mlekowy, który pozwala delikatnie usunąć martwe komórki naskórka i tym samym wspomaga nawilżanie i przywraca blask.
Dzięki temu mleko kozie jest unikalnym skarbem do odżywienia skóry suchej oraz po opalaniu.
I moja Babcia – choć może nie w tak naukowy sposób, a bardziej empiryczny – o tym doskonale wie!

Co na to Orient?

Dla wtajemniczonych lub odkrywających punkt widzenia Tradycyjnej Medycyny Chińskiej (TMCh), jogurt jest produktem chłodzącym, który redukuje oznaki Gorąca. Z tego powodu zaleca się ostrożne jego stosowanie w diecie, gdyż może on zbytnio obciążyć pracę naszej śledziony, która wg TMCh lubi być sucha i ciepła. Niemniej jednak z tych samych powodów, jest świetnym remedium na poparzoną skórę, gdyż dzięki swym wychładzającym właściwościom, pomaga wyciągnąć Gorąco z naszego ciała, które wprowadziła długa ekspozycja na słońcu.

Dla suchej skóry polecam także skorzystanie od czasu do czasu z mlecznych kąpieli, z których słynęła sama królowa Kleopatra.
W tym celu przygotuj ciepłą kapiel, dodaj 2-3 litry mleka (rekomenduję kozie, ekologiczne) i np. płatki róży lub wodę różaną, gdyż ma ona także wysokie właściwości odżywcze.
By kąpiel była bardziej skuteczna i relaksującą, proponuję skorzystać z japońskich rytuałów kąpieli, czyli weź najpierw prysznic, by zmyć z siebie pył i troski dnia – w ten sposób przygotujesz ciało na wchłanianie odżywczych składników a duszę na relaks – i następnie zanurz się w ciepłej, błogiej kąpieli.

IMGP0932 -1sSekretów Babci ciąg dalszy

Drugim sekretem mojej Babci na odżywienie i wsparcie suchej skóry, jest Aloes!
Zawsze dumnie stoi na parapecie kilka doniczek z tym zdrowotnym cudem. I jest to najlepszy i zawsze najbardziej wyczekiwany prezent od Babci, gdyż, po pierwsze, spod Babci ręki wszystko rośnie ‘jak na drożdżach’, a po drugie, jest on w 100% ekologiczny 🙂

I tutaj również użycie jest bardzo proste:
bierzemy świeże liście aloesu (od Babci 😉 ) i odcinamy kolce. Następnie rozcinamy liść przez środek wzdłuż, by dostać się do miąższu. Tak przygotowane plastry aloesu układamy na wcześniej umytą i osuszoną skórę i pozostawiamy na 20-30 minut. Po tym czasie zdejmujemy plastry i pozwalamy, by resztki soku wniknęły w skórę.

Aloes jest niezwykle bogaty w witaminy: A, E, C oraz te z grupy B, szczególnie ważne dla skóry; mikroelementy: wapń, selen, potas, żelazo, magnez i inne oraz w wodę, dzięki czemu doskonale nawilża i odżywia naszą skórę. Działa przeciwbólowo oraz łagodząco na oparzenia i zranienia. Pomaga zasklepić się ranom, oraz wzbogaca skórę w kolagen i elastynę. Zmiękcza i regeneruje.

150s

Zgodnie z zaleceniami Babci, oba składniki na stałe goszczą w moim domowym SPA, jak i w apteczce pierwszej pomocy. Z racji ich naukowo dowiedzionego działania, tradycji przeróżnych kultur, a jeszcze bardziej z racji 89-letniego doświadczenia Mojej Babci 🙂

 

©Anna Drejkarz & Babcia

Kopiowanie i rozpowszechnianie niniejszego materiału jest zalecane, oczywiście z podaniem źródła, czyli pełnego linku.
Kopiowanie i użycie fragmentów materiału wymaga pisemnej zgody autora.

The Games of cups

Rio 2016 has whipped up a storm of news and opinion about the use of the Traditional Chinese Medicine (TCM) practice of ‘cupping’. Pictures have shown the tell-tale circular ‘bruises’ on Michael Phelps’ back and shoulders, and as the olympic athlete with the most gold medals ever, over a period of 16 years, it has got everyone wanting to know more about the ‘magic of cups’.

What are cups?

They are small, deep bowls usually made of glass; a set is comprised of cups of different sizes for use on different areas of the body. To use them, first the air inside the cup is removed, usually by burning a small flame inside the cup for a short while, and then the cup is placed directly onto the skin. The vaccuum created inside the cup pulls the skin upwards, drawing blood from capilliaries to the surface, creating a strong sensation, even pain if the vaccuum is very strong. If the skin is first covered in some oil, a cup can also be moved around the body without losing the vaccuum, and this provides a sensation similar to a very deep massage.

Why are they used?

In TCM, cups are only used under specific circumstances. We must first establish a diagnosis that confirms the body is being affected by too much of something, for example heat in the case of fever. Cups can then be placed on the upper back and shoulders to draw out the heat and reduce the fever. Therefore, in the case of extreme athletic training, we often find inflammation of the muscles and connective tissues, which produces heat. This heat can be effectively removed by use of cups thereby reducing the inflammation and accelerating the rate of recovery. Other practices used to achieve the same result are ice baths, creams or gels (NSAIDS or herbal) and, of course, massage.

What are the risks?

Fire cupping cups on back of female patient in Acupuncture therapyGenerally speaking, the only ‘side-effect’ of cupping is the unsightly bruising, however, it doesn’t mean to say it is the best form of treatment for everyone in every situation. Even looking at the example of Michael Phelps, we should not underestimate the less sensational roles of the physical, emotional and nutritional support he is getting from his team. The use of cups is for sure part of a complete, scientific approach to his performance and victories. For those of us outside such a controlled and protected environment, we should consider the possibility that the use of cups in the wrong situation can lead to feeling worse, not better.

Balancing extremes

The art of Oriental medicine lies in the practice of achieving harmony between two opposing natural forces called Yin and Yang. Yin corresponds to darkness, cooling and rest; whereas Yang corresponds to light, warmth and activity. When the two are in harmony with each other, we are in good health, and when they are in disharmony, we are in poor health. Therefore, we describe the heat caused by extreme athletic training as an ‘excess of Yang’, which we can remove with cups to restore balance. If, however, there is no excess, the use of cups will cause an imbalance between Yin and Yang. Normal levels of Yang exercise are best balanced by normal levels of Yin rest. More extreme treatment is only required in more extreme cases. What’s more, exercise in addition to a normal daily routine of work and family can lead to exhaustion. In this case, we see that the body doesn’t have enough Yang and so the use of cups would make the situation worse.

Returning to Olympic athletes, whether they win or lose, they are the first to thank their support team, and so they should. Without full physical, psychological, emotional, nutritional and logistic support around them, they would never be ready to participate at the highest level of their sport. Indeed, whenever we start to emphasise any single factor as the most important one, we miss the bigger picture. The same is true for a holistic approach to health; all aspects of good health as well as disease must be taken into consideration. Similarly, we should keep an open mind as to the best forms of treatment and not merely follow the latest media-led trend.

 

© Peter Woodcraft. Reproduction of this article or any part of it only by written consent of the author

 

What do you eat?

Fotolia_100875579_SaA patient asked me the above question just the other day. My reply to him was simply ‘everything’. I want to use this post to record the ideas I used to explain my answer to him, and to show why I believe we should eat everything.

The Western angle

If you analyse the evolution of homo sapiens various anatomical and physiological features make it abundantly clear that we are omnivorous. Starting at the top of the digestive tract, our teeth show a variety of specialised shapes. Some are good for biting and tearing, to eat meat, others for chewing and breaking down harder substances e.g. nuts, seeds and grains. Further down the tract, our stomachs are also structured to break down a mixture of high protein and high fibre foods, and the length of the small intestine leads to the same conclusion. It seems to me that the body is set up in this way to offer the best nutrition for maintaining good health, function and long life. Therefore, we should give it what it needs, a mixture of everything.

The Oriental angle

My patient also enquired if I knew anything about the Five Elements of Traditional Chinese Medicine (TCM). It is becoming increasingly popular to prepare food and eat a diet ‘according to the Five Elements’ and my patient appeared to want to know more. Five Element theory is a beautifully simple yet elegant way of describing and understanding all natural phenomena. Through it we can understand the changing seasons, the patterns of birth, growth, fulfillment, decline, death and rebirth and also the complex inter-operations of our internal organs. But at its simplest it teaches us that all of nature is made of five elemental qualities, which we can observe in everything in the environment, and with which we can nourish ourselves through the food we eat. Therefore, it follows that we should eat a mixture of things to take in all five qualities, which, put simply, means a mixture of everything.

A balanced approach

My advice for a long time has been to eat a well-balanced diet, rich in nutrients from a wide variety of different sources and in quantities that match our levels of activity from day to day. In my experience, diets which recommend eating only one food type may result in short-term weight loss, but also frequently result in long-term health problems and subsequent weight gain. Similarly, I have observed that regimes which require excessive discipline often take away all the pleasure from choosing, preparing and eating meals. We should rather make a point of taking time to enjoy our food, even, not to excess, less healthy options, in order to maintain not just a well-balanced diet, but also a well-balanced attitude towards the food we eat. Bon appétit!

 

© Peter Woodcraft
Reproduction of this article or any part of it only by written consent of the author.

Olimpijskie bańki

Rio 2016 wywołało burzę dyskusji i opinii na temat wykorzystania ‘baniek’, metody wywodzącej się z Tradycyjnej Medycyny Chińskiej (TMCh). Relacje z igrzysk ukazywały plecy i ramiona Michaela Phelpsa pokryte okrągłymi “siniakami”. A jako że jest to olimpijczyk z największą liczbą złotych medali w historii ostatnich 16 lat, 23-krotny mistrz olimpijski, 26-krotny mistrz świata, wielokrotny rekordzista świata, zatem wszyscy chcą wiedzieć więcej o ‘magii baniek’…

Czym są bańki?

Są to małe, głębokie miseczki/kule, zazwyczaj wykonane ze szkła; zestaw składa się z baniek o różnych rozmiarach do zastosowania na różnych częściach ciała. By ich użyć, najpierw należy usunąć powietrze z wnętrza pojemnika – zazwyczaj przez spalanie niewielkiego płomienia wewnątrz bańki przez krótki czas, po czym bańka jest umieszczana bezpośrednio na skórę. Próżnia utworzona wewnątrz bańki ciągnie skórę w górę, zasysając krew z naczyń włosowatych do powierzchni, z siłą wywołującą bardzo silne odczucia – nawet bólu. Jeżeli skóra przed zabiegiem zostanie pokryta olejem, bańka może być przesuwana po całym ciele bez utraty próżni, jako forma swego rodzaju głębokiego masażu.

Po co stosuje się bańki?

W TMCh, bańki są stosowane tylko w szczególnych okolicznościach. Musimy najpierw ustalić diagnozę, która potwierdza, że ​​ciało jest w stanie Nadmiaru czegoś. Na przykład, że mamy za dużo gorąca (chociażby stan powszechnej gorączki). Bańki mogą być wtedy umieszczone na górnej części pleców i ramion, aby ‘wyciągnąć’ ciepło z ciała i zmniejszyć gorączkę. Z kolei, w przypadku ekstremalnego treningu sportowego, często dochodzi do zapalenia mięśni i tkanki łącznej, które to wytwarza nadmiar gorąca w naszym ciele. Gorąco to można skutecznie usunąć za pomocą baniek, redukując w ten sposób stan zapalny i przyspieszając tempo regeneracji. Inne praktyki stosowane w celu osiągnięcia tego samego rezultatu to np. lodowe kąpiele, zimne okłady, kremy lub żele (NLPZ lub ziołowe) i, oczywiście, masaż.

Jakie są zagrożenia?

Ogólnie rzecz biorąc, jedynym “efektem ubocznym” stosowania baniek są nieestetyczne siniaki. Nie znaczy to jednak, że jest to najlepsza forma leczenia dla każdego w każdej sytuacji. Wracając do Michaela Phelpsa, nie powinniśmy lekceważyć równie znaczącej roli jaką odgrywa fizyczne, emocjonalne i dietetyczne wsparcie, które otrzymuje on od swojego zespołu. Korzystanie z baniek jest na pewno częścią kompletnego, naukowego podejścia do jego wydajności i zwycięstw. Dla tych z nas, którzy są poza takim kontrolowanym i chronionym środowiskiem, należy wziąć pod rozwagę, że używanie baniek w niewłaściwej sytuacji, może prowadzić do pogorszenia samopoczucia.

Równoważenie skrajności

Sztuka Medycyny Wschodu leży w umięjętności osiągania harmonii między dwoma przeciwstawnymi siłami natury zwanymi Yin i Yang. Yin wiąże sie z ciemnością, chłodem i odpoczynkiem; podczas gdy Yang powiązane jest ze światłem, ciepłem i aktywnością. Gdy obie te siły są w zgodzie ze sobą, jesteśmy w dobrym zdrowiu, a gdy są w dysharmonii, jesteśmy w stanie choroby. Dlatego opisujemy ciepło na skutek zbyt dużego treningu sportowego jako “nadmiar Yang”, które możemy usunąć za pomocą baniek, aby przywrócić równowagę. Jeśli jednak nie ma nadmiaru, używanie baniek spowoduje zachwianie równowagi między Yin i Yang. Normalny poziom Yang, który rezprezentują ćwiczenia fizyczne najlepiej balansuje normalnych poziom Yin zawarty w odpoczynku po tychże ćwiczeniach. Bardziej ekstremalne leczenie jest wymagane tylko w skrajnych przypadkach. Co więcej, intensywne ćwiczenia fizyczne przy normalnej codziennej pracy i dbałości o życie rodzinne może prowadzić do wycieńczenia, czyli stanu Niedoborowego. W tym przypadku widzimy, że organizm nie ma wystarczającej ilości Yang, a więc korzystanie z baniek w takiej sytuacji jeszcze pogorszy sytuację.

Blog_Olympic_cups_20160825Wracając do olimpijczyków, czy wygrasz, czy przegrasz, pierwsze słowa podziękowania zawsze kierowane są do ich zespołu wsparcia, i tak być powinno. Bez pełnego fizycznego, psychicznego, emocjonalnego, dietetycznego i logistycznego wsparcia wokół nich, nigdy nie byliby gotowi do uczestniczenia w sporcie na najwyższym poziomie. W rzeczywistości, gdy zaczniemy podkreślać dowolny pojedynczy czynnik jako najważniejszy, gubimy większy obraz sytuacji. To samo odnosi się do holistycznego podejścia do zdrowia: wszystkie aspekty dobrego stanu zdrowia, jak i choroby, powinny być wzięte pod uwagę. Podobnie, powinniśmy zachować otwarty umysł, aby wybrać najlepszą dla nas z form leczenia, a nie tylko śledzić najnowsze trendy. By nasz stan zdrowia stanowił piękną silną krystaliczną kulę a nie jedynie bańkę… mydlaną.
Zajrzyj po więcej informacji o holistycznym podejściu do zdrowia tutaj.

© Peter Woodcraft

Kopiowanie i rozpowszechnianie niniejszego materiału jest zalecane, oczywiście z podaniem źródła, czyli pełnego linku.
Kopiowanie i użycie fragmentów materiału wymaga pisemnej zgody autora.

Złoto Orientu

Jednym z większych skarbów, jakimi obdarował nas Orient jest ‘żółty korzeń’. Niezwykle popularny w Azji, od wieków stosowany powszechnie w kuchni i leczeniu. Badania prowadzone nad nim zachwycają wielorakością zastosowań i szerokim spektrum działania – w tym potwierdzonego działania antynowotworowego.

Ja dziś chcę zachęcić Was do użycia ‘żółtego korzenia’  do wsparcia kondycji naszej skóry. Przy fascynacji nieskazitelną cerą Azjatek, warto się przyjrzeć, jakie sekrety stoją za ich codzienną pielęgnacją.

Naturalnie zaróżowiona twarz, wolna od przebarwień, zmian trądzikowych, krost, stanów zapalnych. Elastyczna, miękka skóra, przyjemnie napięta, pozbawiona zmarszczek. Pięknie błyszczące oczy – bez cieni i opuchlizny. I to wszystko dzięki jednej maseczce. Czary-mary? Nie, to po prostu Jej Wysokość Kurkuma!

Maska ‘Złoto Orientu’

IMGP0123s Tajne składniki*:

2 łyżeczki świeżej kurkumy – może być także sproszkowana, mielona kurkuma (najbardziej popularna w naszych sklepach), wówczas 1 łyżeczka, gdyż suszona, sproszkowana jest bardziej intensywna

1 łyżeczka soku z cytryny

1 łyżeczka miodu

Upewnij się, że wszystkie składniki są wysokiej jakości – zwróć uwagę, by miały certyfikaty ekologiczne czy organiczne. Dzięki temu będziesz mogła/ mógł mieć pewność, że nakładasz na twarz tylko te właśnie składniki, bez ukrytych ‘ubogaceń’.

IMGP0127sCzarowanie-marowanie:

W przypadku świeżej kurkumy, zetrzyj korzeń na tarce i odmierz 2 łyzeczki; jeśli natomiast zdecydujesz się na mieloną, to odmierz 1 łyżeczkę. Wsyp do miseczki, dodaj cytrynę i wymieszaj – jeśli używasz kurkumy w proszku, rozmieszaj równo, by nie zostały żadne grudki. Następnie dodaj miód i wszystko razem wymieszaj na jednolitą masę.
Ważne, by ostateczna konsystencja maseczki była dość gęsta – gęstsza niż ciasto naleśnikowe. Chcemy bowiem, by maska ‘przykleiła się’ do twarzy. Jeśli będzie zbyt płynna, zacznie kapać nam z twarzy bądź zwyczajnie spływać.

Jeśli zdarzy się, że jednak maska będzie ‘pływać’, nie przejmuj się. Dodaj odrobinę organicznej mąki ryżowej lub kukurydzianej, by ją zagęścić.

IMGP0135sPrzygotuj się:

Zanim nałożysz maskę na twarz, załóż koszulkę, której nie będzie Ci żal, jeśli maska gdzieś jednak przypadkiem spadnie na nią. Kurkuma bowiem silnie farbuje tkaniny!
Z tego samego powodu zepnij włosy i unikaj posmarowania ich maską.

Gdy mamy już założoną ochronną koszulkę, spięte włosy, oczyszczamy twarz – dobrze jest zrobić delikatny peeling – i nakładamy maseczkę. Można to zrobić pędzlem lub łyżeczką.
W przeciwieństwie do wielu masek, w przypadku tej nie musimy unikać okolic oczu!
Jak najbardziej bogato nakładamy ją dookoła oczu, gdyż kurkuma ma właściwości przeciwzmarszczowe i co więcej silnie redukuje cienie pod oczami i opuchnięcia.
IMGP0140sPozostawiamy ją na 20-30 minut, aż zaschnie. Następnie usuwamy maskę okrężnymi ruchami używając wilgotnego bawełnianego lub bambusowego płatka do mycia twarzy i zmywamy twarz letnią wodą.
Maska nie brudzi skóry twarzy, jeśli jednak obawiasz się, że pozostała ‘żółta poświata’, zanurz płatek kosmetyczny w mleku – najlepiej kozim, gdyż ma wiele składników odżywczych – i przetrzyj nim twarz. To usunie wszelkie pozostałości.

 

Jeśli po nałożeniu maski na twarz, w miseczce wciąż zostanie Ci większa ilość, przełóż ją do zamykanego pojemnika i schowaj w lodówce. Maska w świetnej formie może być tam przechowywana przez kilka dni – nawet do 2 tygodni. Potem wystarczy tylko nawilżyć twarz i wilgotnymi dłońmi nakładać maskę, po wyjęciu z lodówki – bardzo ładnie da się rozprowadzić, a my oszczędzimy czas.

IMGP0146s

Właściwości:

Kurkuma – działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo, pomaga usunąć zaczerwienienia i zaróżowienia, leczy stany zapalne, stąd świetnie działa na różne problemy skórne: trądzik młodzieńczy, trądzik różowaty, wykwity ropne, stany zapalne;

Miód – ma także działanie antybakteryjne, jak i bardzo silnie odżywia i nawilża skórę, pomagając tym samym zredukować zmarszczki

Cytryna – działa antyseptycznie i rozjaśnia skórę; wspomaga walkę z przebarwieniami i pomaga utrzymać ładny koloryt skóry.

Efekt:

IMGP0174sMaska pomaga zatem nawilżyć i odżywić skórę, wyleczyć stany zapalne i podrażnienia, jak i usunąć martwy naskórek.
Dzięki temu skóra staje się elastyczna, zyskuje ładne, naturalne zaróżowienie, zredukowane zostają zmarszczki i wyleczone są zmiany trądzikowe. A poza tym skóra jest przemiła w dotyku! Niczym jedwab…
Maskę można także nałożyć na szyję i dekolt, jak i inne partie ciała, które chcesz odżywić, wzmocnić i oczyścić. Warto ją stosować 1-2 razy w tygodniu.

IMGP0238sPomaluj się ‘Złotem’ i sprawdź! Przyjemnej i gładkiej zabawy!

 

By dowiedzieć się, jak jeszcze lepiej zadbać o kondycję skóry twarzy, poznać efektywne techniki pielęgnacji oraz zapobiegania zmarszczkom, zajrzyj tutaj.

 

*Jeśli masz alergie pokarmową na wymienione składniki, lepiej nie stosuj maski. Zawsze warto sprawdzić, czy wystąpi reakcja alergiczna, nakładając niewielką ilość maski za uchem i odczekać 12h.

 

©Anna Drejkarz

Kopiowanie i rozpowszechnianie niniejszego materiału jest zalecane, oczywiście z podaniem źródła, czyli pełnego linku.
Kopiowanie i użycie fragmentów materiału wymaga pisemnej zgody autora.

 

Where are your core values?

Having a plan

Already nearly the half the year has passed, and finally today feels like summer has arrived. Bright sunshine, warm temperatures, sunglasses, pavement café’s and long days turning thoughts to summer holidays. Nonetheless, in order to get the most from a holiday, a good plan ensures a smooth trip . For some, the planning is already part of the excitement, for others it may feel like a bore, but in any case, I’ve noticed lately how the same applies to the smooth running of your body.

A stitch in time saves nine

Fotolia_104123681_SaImagine that you plan to take a camping holiday. Of course there are many things to think about, but, given you take your own accommodation with you, one of the essentials has to be checking your tent before you get to your first campsite. The nightmare scenario is reaching your destination only to find that when you try to put up your tent, the ropes or frame are broken! The same is true for your body. If you want it to perform a task you have in mind, for example going cycling or hiking during your summer vacation, you need to check everything is functioning before your departure or face the possibility of injury spoiling your holiday.

It’s more than just a tent

I’ve also chosen to talk about tents for a more specific reason, as a metaphor for the human body. In Traditional Chinese Medicine (TCM) there is a concept that the three longest channels (energy pathways running from head to toe) act in a similar way to the ropes on a tent, holding the body straight, in good posture, and allowing it to move and stay balanced. What this theory also emphasizes is the need for a strong centre for the ropes to pull on. So, just as a tent needs a strong centre pole or frame for the ropes to hold up straight, your body needs a strong centre too.

Finding the right balance

There are many proven ways to exercise and strengthen the muscles that produce what is commonly known as ‘core stability’ – that is a strong centre. However, even when your centre is strong, sometimes the balance of tension in the rest of the body isn’t right and there is a resulting distortion usually experienced as pain and restricted movement. In the same way that you cannot get a tent to stand straight when the ropes or the frame are damaged or broken, your posture also relies on a strong core and balanced energy in the channels. The disharmony that causes pain and reduced movement may arise from physical bad posture, for example sitting at a desk working at a computer, or, just as likely, through being stuck in an emotional state, for example frustration, grief or even joy.

Get your priorities straight

If you feel you have some kinks that need straightening out, especially before going away to relax and enjoy yourself, make it a priority to visit a TCM practitioner (Shiatsu or acupressure) to get the right balance between strength on the inside and balance on the outside.

 

© Peter Woodcraft
Reproduction of this article or any part of it only by written consent of the author.