Zapisz się do newslettera


@ zapisz się do newsletter
Utknąć w „niekończącej się grypie”!

Zimowe osłabienie

relaxing at the fireplace on winter eveningWraz z nadejściem wiosny, poprzedzonej zimą, charakteryzującą się zmiennymi temperaturami, zauważyłem, że wiele osób wciąż walczy z powracającymi przeziębieniami i grypą. Nieprzewidywalna zima przyniosła ze sobą wiele uciążliwych objawów, których trudno pozbyć się raz na zawsze. W Tradycyjnej Medycynie Chińskiej (TMC) nazywamy to zjawisko syndromem „Shao Yang” – natomiast współczesna medycyna zachodnia określa je mianem zespołu zmęczenia powirusowego.

Zmęczenie – współczesne, zachodnie określenie różnorodnych i odmiennych symptomów nękających wiele osób, jest dla nas najważniejszą wskazówką. Pojawia się ono i znika odzwierciedlając wzorzec symptomów przeszłej choroby z równą nieprzewidywalnością jak zmiany temperatury i pogody ubiegłej zimy. Wszystko wydaje się być OK – jesteś w pełni gotowy, by bez problemu sprostać codziennym wyzwaniom, ale już w południe tracisz siły i czujesz, że chciałbyś z powrotem wrócić do łóżka. To obezwładniające uczucie sprawia, że nie nadajesz się do niczego przez kolejne kilka dni, a nawet i cały tydzień, do momentu, w którym z niejasnych dla siebie przyczyn, odzyskujesz siły.

Co tak naprawdę się dzieje?

 

Promyk nadziei

Ta sama zmienność i nieprzewidywalność charakteryzuje temperaturę twojego ciała. W jednej chwili jest ci gorąco, jak gdybyś miał gorączkę, w następnej odczuwasz zimno, i sięgasz po sweter. Zauważ, że to co czujesz różni się od autentycznych objawów grypy, z odczuwaniem zarówno przeszywającego zimna, dreszczy, jak i wysokiej temperatury. Symptomem o którym tu mówię, jest uczucie naprzemiennego zimna i gorąca. To właśnie ten symptom wedle TMC, pozwala zrozumieć, na czym dokładnie polega problem.

Wyobraź sobie swoje ciało jako konstrukcję wielowarstwową – zupełnie jak w cebuli. Zewnętrzne warstwy chronią cię przez zimnem, wiatrem i deszczem. Czasami jednak warstwa ta nie jest wystarczająco silna i chorujemy. Jeżeli będziemy odpoczywać, jeść ciepłe, odżywcze posiłki, i pozwolimy swojemu ciału stać się na powrót silnym, choroba przejdzie i wrócimy do równowagi. Jeśli jednak nie zapewnicie sobie odpowiednich warunków do wypoczynku, nie dacie sobie odpowiednio długiego czasu by dojść do siebie, prawdopodobnie z czasem poczujecie się lepiej, ale pozostałości choroby utkną gdzieś pomiędzy warstwami ciała. Nie będą one silne na tyle, żebyście ponownie zachorowali, ale opisane powyżej symptomy pozostaną z wami i będziecie odczuwać zmęczenie jeszcze przez długi czas.

 

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Współczesne leki na przeziębienie czy grypę oddziałują na symptom choroby – pozwalają nam pracować i wykonywać wszystkie codzienne czynności. Oczywiście, ze względów praktycznych, czasami leki te są konieczne. Ale nawet wtedy, uważam, że najważniejszą sprawą jest jednak jak najszybsze znalezienie czasu dla siebie na odpoczynek i odpowiednie pożywienie, by dać ciału szansę zwalczenia choroby. Odmówienie sobie tego, sprawi że możemy doświadczać wymienionych już symptomów przez kolejne tygodnie, czy nawet miesiące.

Jeżeli przydarzyło się to tobie, zwróć się o pomoc do wykwalifikowanego lekarza TMC (Shiatsu, Akupunktura, czy Medycyna ziołowa), aby móc powrócić do pełnego zdrowia. Nie ma potrzeby, abyś codzienne działania dla dobra rodziny z jednej strony, czy w pracy z drugiej, wykonywał z domieszką „niekończącej się grypy”.

 

© Peter Woodcraft
Jakiekolwiek użycie całości lub choćby niewielkiej części artykułu wymaga pisemnej zgody autora.

Share on Facebook0Tweet about this on TwitterGoogle+0Share on LinkedIn0Pin on Pinterest0
Powrót